poniedziałek, 16 września 2013

Prezenciki

Postanowiłam pochwalić się wam moimi prezentami  urodzinowymi, które dostałam w poprzednią niedzielę. Notka ta miła być już wcześniej ale jakoś nic mi się nie zgrało tak więc jest ona z tygodniowym opóźnieniem.
Było ich w tym roku jakoś wyjątkowo dużo. W sumie nawet nie jestem pewna dlaczego ale nie ważne przejdę od razu do zdjęć.


Myślę wszystko widać i za bardzo nie ma co opisywać.


Tutajk chciałabym podkreślić że ma ona zielonkawy kolor khaki niestety zdjęcie wyszło tak że w ogóle tego nie widać.




Przód i tył książki. To jest mianowicie 2 cześć wiatru.  Nie miałam jednak czasu jej jeszcze przeczytać. Ale czeka w kolejce więc na pewno pojawi się jej recenzja.











To jest mianowicie woda toaletowa w cudownym zapachu.  szkoda że przez internet nie można oddawać zapachów. Ma ona takie śliczne pudełeczko w kształcie białej laleczki. którą dzięki naklejkom możemy według swojego uznania ozdobić. I z tego miejsca chciałabym jeszcze raz podziękować Oliwii, która była fundatorką tego prezentu.


Szminka nawilżająca. 


2 maseczki.



2 bransoletki.


Naszyjnik.


W sumie nawet nie wiem po co to podpisuje skoro widać co to jest. Sorki za takie rozmazane zdjęcie tych kolczyków.


Była jeszcze jedna para kolczyków, ale zapomniałam zrobić im zdjęcia.
Opaska.



A teraz coś z czego ucieszyłam najbardziej. Dodatek do simsów Rajska wyspa.
Jeśli macie ochotę mogę też powstawiać. Zdjęcia z gry albo jakieś bardziej szczegółowe poczynania. Oczywiście jeśli chcecie.

I to by było wszystko. Dostałam jeszcze pieniądze od babci. I arę czekolad.
Jeszcze raz przepraszam za spóźnienie i do napisania:
xoxo
Olijka




piątek, 6 września 2013

Pomysły Ulatniające

Post ten będzie o pomysłach. Jest też po części odpowiedzią na komentarz.
No więc pomysł. Jak rodzi się pomysł nie wiem czy wy tak macie ale niektóre pomysły zanim zostaną zrealizowane muszą "dojrzeć". Są na początku taką zamgloną wizją i co jakiś czas jest ta mgła jakby z niej zsuwana. Po prostu widać coraz więcej. Fabula tego opowiadania się zmienia. Lubię odkopywać np.: swoje stare opowiadania i pisać je od nowa. Dodawać im nowe szczegóły, wzbogacić fabułę. I to są takie pomysły które nie są gotowe i prawdo podobnie nigdy nie będą. Niektóre pomysły od razu wciela się w życie (i tu nie chodzi mi o formę artystyczną) bo chyba każdy tak miał że najpierw robi potem myśli i źle na tym wychodzi.

Jeszcze tak na osłodę roku szkolnego. Odrobina wakacji.

Czasami chciałoby się od razu te pomysły zapisać bo są one tylko chwilowe i ulotne. Np.: Na ścianie gdzie w dzień wisi półka zobaczyłam w nocy panię z długą szyją w kapeluszu. I co noc ją widuję. Było to koło 1 czy 2 w nocy sięgnęłam po szkicownik i przy słabym świetle lampki ją na szkicowałam. Bo bałam się że następnym razem jej nie zobaczę.

To jest owa pani w kapeluszu. Mam zamiar jeszcze ją narysować większą. Na razie to luźna koncepcja.

Innych nie można zapisać bo miały za mało szczegółów za szybko uciekły albo po prostu nie było gdzie je zapisać. Bo myśli na sekundę mamy po prostu tysiące i żeby je wszystkie zapisać potrzeba jakiegoś wielkiego talentu do zapamiętywania.

Smoczek. Ostatnio Nie rysuję jakoś starannie tylko żeby na szybko nakreślić pomysły.

A inspiracją może być wszystko ten został wykonany na pięknych starych pożółkłych kartkach znalezionych na strychu u mojej babci a przedstawia postać z książki.

Nie wiem dlaczego ale uwielbiam kreślić rzeczy długopisem. Te linie są wtedy takie szybkie. Rysowałam ją (dziewczynę) bodajże w samochodzie. I była na odpowiedzią na kupienie bluzki. 

Jak już pisałam niczego nie jakby to powiedzieć idealizuję. Cieniowanie składa się tylko z kilku maziaji. I uważam że taki przekaż jeszcze prostszy do zrozumienia. I taki bardziej dynamiczny.

To już chyba wszystko. Mam nadzieję że wam się spodoba.  A tak już pisałam w którymś komentarzu. Kolejna notka pojawi się między niedzielą a środą.
xoxo
Olijka








piątek, 30 sierpnia 2013

Nowy początek.

Długo to to zawieszenie nie potrwało. Ale uświadomiłam sobie że lubię pisać i się tym dzielić. Bo pisanie dla samej siebie mi już nie wystarcza. Jak wiecie (a może nie) przed wakacjami skończyłam 6 klasę podstawową i zaczynam nowy rok szkolny w nowej szkole w gimnazjum. I nie za bardzo wiem jak to z tymi notkami będzie. Ze względu na czas. Postaram się jednak coś z siebie wykrzesać co jakiś czas. Mam nadzieję że się wyrobie i podołam zadaniom które przed sobą postawiłam. Także to chyba tyle. Taki krótki wstęp.
xoxo
Olijka
PS.: Zapraszam do przeczytania nowej recenzji tutaj. 

czwartek, 25 lipca 2013

Zawieszam

Póki co zawieszam bloga. U mnie w domu remont w pełni. Poza tym jeśli nie zrobiłabym tego teraz musiałabym to zrobić w roku szkolnym. Ponieważ nie wiem czy się wyrobie. Także przepraszam. I mam nadzieję że jeszcze kiedyś do zobaczenia.

środa, 26 czerwca 2013

Info

Przepraszam was za moją nie obecność ale zabrakło mi czasu. No i ochoty. Kończę 6 klasę i w ogóle. A od wtorku zaczyna mi się remont więc przez najbliższy miesiąc nie będzie notek.

wtorek, 18 czerwca 2013

Wycieczka

Wczoraj byłam na wycieczce sponsorowanej przez miasto bądź szkole z resztą nie ważne. Jechało 41 osób siedziałam z moją najką Oliwią która również załapała się na tą wycieczkę. W drodze do warszawy słuchałyśmy muzyki i w ogóle. Najpierw był  spacer po starówce nie za bardzo wiem po co. Kupiłam sobie obrazek i zakładkę. Zdjęć nie chce mi się wstawiać bo jestem jakaś leniwa. Nie ważne. Na starówce miałam zdjęcia  przy syrence. Byliśmy ubrani elegancko bo potem poszliśmy do filharmonii narodowej i miałam takie nie wygodne buty że nie mogę potem poprzyklejałam sobie plasterki. I w tych butach ustałam przy syrence, ( w wodzie) w tych butach i potem miałam je całe mokre. Potem byliśmy 1,5 godz. w filharmonii. Na jakiś tam występach. Potem był poczęstunek i normalnie prawie zostałam zmiażdżona przez ludzi. A niektórzy brali cale opakowania ciastek i wkładali do plecaków więc... Potem było kino. Byliśmy w takiej swit  małej salce na durnym filmie animowanym. I były strasznie miękkie fotele były takie wygodne.Ale na sali było mi strasznie zimno. Jak wracaliśmy to kolega dzwonił do wszystkich po kolei i próbowałam się do niego przesiąść ale koleżanka mi nie dała. Ogólnie krzyczałam  do niego.
Ja nie jestem uzależniona od cukierków. To cukierki są uzależnione ode mnie.
Dzisiaj tylko tekst to na koniec wstawię piosenkę.

xoxo
Olijka

czwartek, 13 czerwca 2013

Kredki Magic Trio

Tydzień temu w czwartek przyszedł mój prezent na dzień dziecka mianowicie kredki Magic Trio. Ostrzegam że będzie mało tekstu i pisania a sporo zdjęć. Więc generalnie zapraszam do oglądania.







Kredki i ich opakowanie.


Greźmoły.



Dwa smoka dla koleżanek 



I ich szkice



Chmura. Jedna kredka 3 odcienie. To jest świetne w tych kredkach.


Przed blenderem


I po.


Jedna kredka. Przed blenderem.


 I po

A tu z dodatkiem brązu. Kredka australian bush.




Do zestawu była jeszcze temperówka i gumka.
Notka chaotyczna. Możliwe że o kredkach jeszcze się trochę rozpisze, ale innym razem tym razem. Jak najprościej.

xoxo
Olijka