Przemyślałam sprawę i notki będą się pojawiać we wtorki i czwartki, zaczynając od dzisiaj. A tematem dzisiejszego postu będzie oczko kolorowe.
Zaczynamy od szkicu. Który robimy delikatnie a następnie poprawiamy kredką.
Uwaga! Jeśli macie zamiar rysować makijaż oka oszczędźcie sobie teraz cieniowanie powiek, ja o tym zapomniałam i wyszło jak wyszło. Powieki: robimy kremowy podkład, pierwsze bardziej rozległe cienie zaznaczamy delikatnie pomarańczowym i pogłębiamy miedzianym. Tęczówka: podkład jasny zielony i pomalowana źrenica.
Sorki za brak znaków.
Zaznaczamy na tęczówce ciemniejsze linie idące od źrenicy na zewnątrz do końca tęczówki.
Od zewnątrz kolorem ciemnozielonym robimy kreski bądź haczyki w tym samym kierunku co pokazywałam. Tak by między granicą tęczówki a źrenic została smuga.
Cień pogłębiamy a na środek dodajemy cytrynowego żółtego. Zacieramy także granicę białych refleksów.
Rysuję makijaż oka zaczynając od lekkiego podkładu kolorem zielonym na całą górną powiekę i początek dolnej. (Ciężko to się robi kiedy pod spodem mam pomarańczowy.) Rysuję niebieską kreskę i delikatnie cieniuję od nie je na zewnątrz.
Cieniujemy białko. Trochę czarną kredką trochę kremową. Dorysowywujemy rzęsy i drugi kolor na powiekach. Delikatnie na niego wjeżdżając.
Mam nadzieję że wszystko jasne. Jeśli nie proszę pytać w komentarzach w miarę możliwości odpowiem.
Taaa.. Ja zabiegana czasu podczas majówki nie znalazła.Nie... Nie byłam zabiegana. W sumie nic specjalnego się nie działo. Rysować zaczęłam dopiero dzisiaj. Uczyć się nie uczyłam. Czytać nie czytałam. Wyjeżdżać nie wyjechałam. Więc... tak w domu siedzę . No byłam na urodzinach czteroletniej kuzynki. I to jedyny mój wypad. No chyba że jeszcze liczyć to że dzisiaj poszłam do kościoła.
Najpierw taka powtórka.
Nie mam właściwie co tłumaczyć. Może kiedy indziej. Piszcie czy wystarczy czy mam to opisać.
A teraz przejdziemy do ciemnego sweterka. Omówię tu fałdki i jednocześni ciemny właściwie czarny element.
Jak coś to to jest ręka a po lewej część swetra którą będziemy robić. Dalej jest twarz ale to nieistotne.
Zaczynamy od podkładu najpierw ołówkiem F (ja robię to starym H jest mi wygodniej). Robimy to dokładnie. Trzymając ołówek pod małym kątem i malując bokiem. Poprawiłam jeszcze kontury żeby były bardziej widoczne i żeby nie wyjeżdżać poza granicę ołówkiem na jasne części.
Ponieważ ten sweter jest ciemny to i podkład musi być ciemniejszy. Wzięłam ołówek B3 i zamalowałam całość Tak jak już mówiłam rysując większe powierzchnie rysujemy bokiem. Ołówek przyciskałam mocniej by był ciemny odcień. To jest cały podkład.
Ołówkiem 4B zaznaczyłam pierwsze cienie i zagięcia kierując się zdjęciem. Jeśli materiał ma lekką fakturę pozostaje tak jak jest jeśli jest bardziej gładki możemy go delikatnie rozetrzeć i ogólnie robić to z większą precyzją.
Dodałam cienie. I zaczęłam delikatnie przechodzić między odcieniem podkłady a zagięć które dodałam. W czym nic nie rozmazywałam.
Cienie pogłębiłam ołówkiem 5B .
Na koniec w jaśniejszych miejscach wytarłam punkty gumką do mazania.
Teraz mam jeszcze 2 skończone rysunki.
Pieguska
Kropelka
Wiem woda kompletnie nie wyszła.
Pieguska
Kropelka
A teraz piosenka która ostatnio mi się nie podobała ale teraz.