Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pogoda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pogoda. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 czerwca 2013

Burza,słońce, burza,słońce..

Czy u was także pogoda jest w kratkę? Deszcz,słońce,deszcz słońce. Jakie to jest wkurzające. XD Właśnie minęła burza ale chmury mam dalej ciemne i obawiam się że jeszcze lunie. Postanowiłam że będę wstawiać posty regularnie raz w tygodniu co najmniej. W środę lub czwartek. Jeszcze to ustalę. (Ta przedyskutuje to sama ze sobą). No oczywiście wiecie też jak jest. Zdarzają się różne sytuacje które mi na to nie pozwalają. Może trochę za często ale będę się starać. A teraz już nie przedłużam tylko przechodzę do meritum.
Nie wiem czy wiecie ale przez ostatni miesiąc nic, kompletnie nie narysowałam. No więc postanowiłam ruszyć z kopyta. Zaczęłam od skończenia zaległej pracy i  założenia szkicownika. Motywacja mi wróciła, chociaż trzeba przyznać że pogoda jej nie sprzyja.

To luźny szkic, ale ponieważ wzięłam za czerwoną kredkę do tęczówek przez to oczy wyszły co najmniej dziwnie. Te drugie oko to dopracowane oko mangowe. Uwielbiam kontrast czerwieni z zielenią.


Tutaj chodziło zwłaszcza o tą sukienkę.


Wymyśliłam sobie że wyciągnę sobie losowo 4 kredki i coś narysuje. Przyjemne i pobudzające ćwiczenie na wyobraźnie. Wylosował mi się brąz, jasna zieleń, ciemna zieleń, i szaro-brązowa kredka którą cieniowałam skórę czego oczywiście nie widać.


A to jest... 
Eh w sumie nie mam pojęcia.


Bańka mydlana. W sumie nawet nieźle wyszła.


Powiedzmy że ćwiczyłam perspektywę która jest moją kulą u nogi.


A to zbliżenie na oczko. Swit.
Na koniec chciałabym zapowiedzieć że w najbliższych dniach dodam tutorial na usta i oko w kolorze. Myślę  że w czwartek i w sobotę ale nie obiecuję. Do tego mam dostać przesyłką kredki na dzień dziecka a to oznacza że będę je musiała wypróbować w jakichś pracach. A wy co dostałyście na dzień dziecka?
xoxo
Olijka


środa, 29 maja 2013

Zmęczona,chora Olijka..

Jest chłodno. wczoraj padał deszcz. Tak strasznie mi zimno i jeszcze znowu jestem chora. Ale w domu zostać nie mogę. Nauczyciele wyganiają mnie do domu żebym się wychorowała ale mama uparcie każe mi chodzić do szkoły. Eeee... ;P
Od poniedziałku mamy w szkole dni kultury kurpiowskiej wczoraj były jakieś występy, a dzisiaj robiliśmy leluje? Dobrze mówię? Leluje. W sumie nawet nie wiedziałam jak to się nazywa ale te kurpiowskie wycinanki są naprawdę wspaniałe. Ja nie wiem jak można to tak ładnie zrobić. Kiedyś byłam na takich no nie wiem jak to nazwać powiedzmy warsztatach. Też takie występy i takimi zwykłymi dużymi nożycami wycięła w kilka minut taką piękna leluję a ja w 45 minut zrobiłam takie coś!







Kogutów nie wycinałam. Ogólnie wycinała pani ale jutro pokażę wam swoje.
Potem po południu byłam na kółku plastycznym i robiliśmy dekoracje na zakończenie. Czyli w skrócie mogliśmy się wyżyć na kartkach (gnietliśmy je) a było tego trochę. W dodatku techniczne. Potem chlapaliśmy rozwodnioną wodą znaczy farbą a w przyszłym tygodniu będziemy wycinać płatki. Do tego z śmietnika zrobiliśmy wazon! Metamorfoza część pierwsza. A koleżance kompletnie odbiło i zaczęła drzeć każdy papier. Więc było ciekawie a oto efekty pracy przypadkowej:



To są plamy na moich nowych spodniach.
Dostałam jeszcze od pani magnesik i muszę się pochwalić. Ja wiem. Jestem durna:

Do tego doczytałam książkę którą dostałam na imieniny. I muszę przyznać że naprawdę mnie pozytywnie zaskoczyła. Z początku nie chciałam jej kupywać ale cieszę się że to zrobiłam , bo okazała się naprawdę fajna.







Książka przeczytana a to zapowiada recenzję!
Nie wiem jak wy ale ja jestem jakaś zdołowana. Poza tym jestem chora czyli ogólne rozbicie. No i chciałabym was przeprosić za częstotliwość naszych notek. 
xoxo
Olijka






niedziela, 19 maja 2013

Na krótko

Jest późna godzina a ja dopiero co skończyłam recenzję po angielsku. (Do szkoły) Jak już Ewka napisała mamy podły nastrój. Ogólnie przestawiłam się na twierdzenie "Świat jest do bani". I tak już od kilku dobrych dni. Jutro jeszcze muszę odrobić angielski na jutro. O a w poniedziałek piszę poprawę na którą się nie uczyłam. No i świetnie jest. Jeszcze rysunek do księgi pamiątkowej dla wychowawcy i zdjęcie oddać do wywołania. Poza tym jeszcze parę innych rzeczy których nie cierpimy. Między innymi lektur. Chociaż trzeba przyznać że nie jest taka zła nawet mi się trochę podoba O.o Ten upał ogólnie nie wpływa dobrze na moją zrąbaną już psychikę. Wybucham nie kontrolowanymi wybuchami śmiechopodobnymi. Na widok wszelakich rzeczy różnego pokroju. Oraz na słowa "Ulewa ci się klej >klask, klask<" Poza tym widziałam wrożkę. Motylka o imieniu wrożka. Przez małe 'w'. Więc ogólnie "dzieje się ze mną coś nie dobrego". Nawaliłam tych cytatów. Przydało by się iść spać ale... Nie ważne.
Jutro pochwalę się moimi ćwiczeniami plastycznymi i tym co kupiłam. Pod warunkiem że to znajdę a z moją pamięcią również nie najlepiej.
xoxo
"zmasakrowana psychicznie"
Olijka